Archiwum kwiecień 2015


Zanim pojawi się w domu - zakup materacyka....
14 kwietnia 2015, 15:12

Uwierzcie mi, że można wpaść w prawdziwą paranoję, kiedy człowiek zaczyna wybierać materacyk dla niemowlaka. Wybór jest tak ogromny, że w pewnym momencie zupełnie nie wiadomo, komu wierzyć, która opinia jest bardziej wiarygodna. Ma się wrażenie, że dziecko jest wystawione na śmiertelne niebezpieczeństwo, jeśli nie będzie się pamiętało o milionie różnych rzeczy w sypialni. 

Kiedy zaczynałam u siebie zzauważać taki stan, postanowiłam zrobić sobie kilka dni przerwy w zakupach.A później bez czytania po prostu zamówić jakiś materacyk. Oczywiście nie dotrzymalam słowa, bo zaraz trafiłam na jakieś forum, na którym każda mama miała własne, inne zdanie. Stwierdziłam więc, że skoro nie znajdę w polskiej sieci dobrego atykułu na ten temat, udaję się za granicę. A potem odwiedzam jakiś internetowy sklepa z materacami, taki jak na przykład ten i kupuję. 

Oto czego się dowiedziałam. Co ciekawe, tak popularny u nas kokos, wcale nie jest czymś popularnym, na przykład w Wielkiej Brytanii. Właściwie dość ciężko tam znaleźć takie modele. W Stanach, jeśli już mowa o naturalnych materiałach, pojawi się z kolei trawa morska, która mnie jakoś nie przekonuje. Co więc jest popularne ? 

Pianki, pianki i jeszcze raz pianki. To jest właściwie standard. Nikt już właściwie nie ogląda się na naturalne materiały, w sensie kokosu, ale stawia się właśnie na taki materiał. Jednak, piana musi być tip top. Mamy potrafią wydrzeć flaki z materacyka, zatrudnić najwrażliwszy nos i dokopać się do każdego cetryfikatu :) Najważniejsze jest to, aby piankowy materacyk był wykonany tylko z najbezpiezniejszej, najlepiej zupełnie ekologicznej pianki. Nie może wydzielać żadnego zapachu. 

Ciekawą grupę stanowią też lateksowe materacyki. Mamy kupują właściwie tylko modele, które są zbudowane z naturalnego lateksu. U nas z kolei znalezienie takiego jest właściwie niemożliwe, bo cena byłaby bardzo wysoka. 

Nie ma więc kokosu, jest sporo pianek i lateks. Ciekawie się to prezentuje, jeśli spojrzeć na naszą ofertę. Wciąż jednak mimo wszystko kochamy kokos. Pewnie jednak z czasem przyzwyczaimy się też i do samych pianek. 

A rzeczywiście -  już w naszych sklepach - jest ich coraz więcej. I coraz lepszej jakości. Tacy producenci, jak na przykład nasz polski Vitmat, zaczynają stosować coraz lepsze materiały, na przykład piankę z atestem CertiPur. To atest, na który na pewno warto zwrócić uwagę. Pianka nie może wydzielać szkodliwych oparów, no i oczywiście sama nie może zawierać chemicznych substancji, które tak działają.

Jednym z nalepszych rozwiązań wydaje się zakup modelu lateksowegi i ja właśnie ostatecznie na taki właśnie się zdecydowała. Co prawda niektórzy producenci zagraniczni reklamując swoje materacyki z naturalnego lateksu, twierdzili, że te z mieszanego są do niczego, ale.... okazuje się, że niekoniecznie. Niektóre dzieci mają uczulenie na lateks i wtedy rekomenduje się użycie nawet tylko lateksu syntetycznego. Moim zdaniem więc to akurat może być chwyt reklamowy. 

Jeśli tak sobie poczytac o różnych modelach - a pisałam też wcześnie o materacach dla młodzieży - to wydaje mi się, że jeśli wybierze się dobrego producenta, nie powinnysmy się bać o swojego maluszka.